Radosław Gazda i Marcin Nowok podjęli nie lada wyzwanie. Postanowili pieszo pokonać liczącą ponad 500 km trasę z Tarnowskich Gór do Giżycka. W jej trakcie zbierają pieniądze na leczenie małej Laury, która cierpi na rzadką chorobę genetyczną. Na szlaku obu panów znalazło się także Szczytno.

Przejdą 500 kilometrów dla małej Laury
Radek i Marcin w czasie swojej wędrówki ani przez chwilę nie tracą wigoru

Radosław Gazda z Chorzowa i Marcin Nowok z Tarnowskich Gór początkowo planowali wspólny wypad na żagle do Giżycka. Ponieważ mieli dość dużo wolnego czasu postanowili, że dojdą tam … pieszo. Wtedy na portalu internetowym pomagam.pl znaleźli informację o 3-letniej Laurze z Poznania. Dziewczynka cierpi na rzadką chorobę genetyczną AGS. Jedyną terapię, która daje jej nadzieję na poprawę stanu zdrowia, prowadzi szpital w Filadelfii w Stanach Zjednoczonych. Koszty są jednak ogromne i sięgają 250 tys. złotych. Obaj panowie postanowili, że swoją pieszą wyprawę połączą ze zbiórką pieniędzy na leczenie dziecka. - Nie znaliśmy wcześniej Laury. Nasza decyzja była spontaniczna. Podjęliśmy ją, widząc uśmiechniętą buzię dziewczynki w internecie – mówi Marcin Nowok.

Jedyną szansą na poprawę stanu zdrowia małej Laury jest terapia w USA

W trasę wyruszyli 27 czerwca. Zakończenie marszu planują w najbliższą sobotę w Giżycku. W środę na szlaku wędrowców znalazło się Szczytno. - Wszędzie, gdzie byliśmy, spotkaliśmy się z niezwykle życzliwym podejściem ludzi, którzy pozdrawiali nas i ofiarowywali jedzenie – mówi pan Marcin, podkreślając, że ani razu nie zetknęli się z negatywnymi emocjami. Średnio pokonują 25 – 30 km dziennie. - Raz zrobiliśmy więcej, ale czuliśmy to w nogach – przyznaje pan Marcin. Całą logistykę związaną np. z miejscami noclegowymi załatwia im rodzina małej Laury – jej rodzice i ciocia. Obaj panowie swoje relacje z trasy zamieszczają na Facebooku. Łączą ich nie tylko wspólne sportowe pasje, ale i więzy rodzinne. - Radek jest moim wujkiem, choć o rok ode mnie młodszym – zdradza pan Marcin.

Do tej pory w ramach zbiorki prowadzonej na stronie pomagam.pl/LaucikAGS na leczenie Laury wpłynęło już ponad 100 tys. zł, a pieniądze wpłaciło ponad 1000 darczyńców.

(ew)

Na swojej trasie obaj wędrowcy spotykają się z wielką życzliwością
Rodzice Laury wierzą, że już wkrótce uda się zebrać brakującą sumę